Plusku, plusku i o tym, dlaczego to takie fajowe

młoda żonka

Wiele rzeczy związanych z posiadaniem dziecka miałam zaplanowane już przed jego urodzeniem. Niektóre z nich teraz wydają mi się śmieszne (no tak, co z tego że zasypia we własnym łóżeczku, skoro później nie mam siły siedzieć na fotelu i go tam odkładać?). Niektóre za to bardzo się sprawdziły i to sprawia, że czuję się dobrze jako matka. Że jakimś cudem udało mi się odkryć, co jest dla mojego maluszka dobre. Taką rzeczą jest na przykład basen - już dawno wiedziałam, że chciałabym z maluchem pójść na zajęcia jak tylko będzie to możliwe. A ponieważ tuż przed ukończeniem przez niego trzeciego miesiąca życia rozpoczynały się u nas takie zajęcia, skorzystaliśmy z okazji. Chcecie wiedzieć więcej?

Dylematy mamy i taty

młoda żonka

"Wiesz, ja to właściwie nie wiem o co Ci chodzi, bo jak Ty się urodziłaś to świata poza Tobą nie widziałam i Twój tata musiał się po prostu z tym pogodzić." - usłyszałam od swojej mamy, kiedy któregoś dnia w akcie desperacji postanowiłam zapytać się jej, jak radziła sobie kiedyś z brakiem czasu dla partnera. No tak, jak zwykle nie znalazłam za grosz zrozumienia, nie wiem czego się właściwie spodziewałam. Słyszałam nie raz, że dla matki dziecko staje się całym światem i wszystkie problemy znikają, bo pojawia się na świecie ta mała osóbka. A co jeśli tak nie jest? Co jeśli sama się przyznam, że są rzeczy, które po prostu zostały mi wyrwane (chwilowo mam nadzieję) z życia i których ta mała osóbka nie zastąpi? Mówcie co chcecie, to nasze dylematy. Dylematy mamy i taty.

Pierwsze tygodnie z bobasem - o rzechach przydatnych i tych mniej

młoda żonka

Będąc w ciąży co chwilę słyszałam pytania "kupiłaś już wózek?", "macie wystarczającą ilość ubranek?", "kiedy skończycie ten remont, zdążycie z pokoikiem?". Staraliśmy się bardzo nie dać się zwariować i nie kupować zbyt dużo. Patrząc na listy zakupów w Internecie chyba się to nam nawet udało. Wybraliśmy rzeczy dobre jakościowo, takie które dotrwają do "ewentualnego" drugiego dziecka. No tak, oznaczało to wyskoczenie z większej ilości kasy, szukaliśmy więc promocji gdzie tylko się dało, nie obniżając jednak wymagań. Jeśli jesteście ciekawi, które z ważnych w wyprawce przedmiotów możemy z czystym sumieniem polecić, a które kompletnie się nie sprawdziły - czytajcie dalej.

Moje top miasta - nieturystyczny przewodnik - Londyn

dawid prominski photography

Każdy ma chyba na świecie swoje ulubione miejsca, do których zawsze chętnie wraca nie tylko we wspomnieniach, ale i w rzeczywistości. Ja osobiście na przykład mam słabość do miast na literę "L". Możecie się śmiać, ale z mojej top trójki każde właśnie na nią się zaczyna i każde z nich kocham równie mocno. A ponieważ również każde z nich jest w zasięgu weekendowego wyjazdu za niezbyt kosmiczną sumę, postanowiłam stworzyć krótką serię wpisów, w których w sposób nieuporządkowany (jak to ja) i nacechowany skrajnym subiektywizmem polecę Wam miejsca, które w tych miastach warto odwiedzić. Nie bójcie się, nie będę mówić o głównych atrakcjach turystycznych, bo to zupełnie bezcelowe. Zresztą, czytajcie dalej, a sami się przekonacie, że warto ;)

Zmień swoją mentalność i żyj zdrowiej

młoda żonka

Wszystkim nam przyszło żyć w czasach, kiedy media (szczególnie Internet) mają na nas większy wpływ niż kiedykolwiek wcześniej. Możemy na to narzekać z przeróżnych względów, jedno jest jednak pewne - fakt ten można i należy wykorzystać na swoją korzyść. Skoro z każdej strony atakują nas artykuły dotyczące zdrowego stylu życia, nadeszła chyba najwyższa pora, aby wziąć je pod uwagę w życiu codziennym. Może się to wydawać trudne, drogie i niewykonalne - tak jednak nie jest. Nie musimy być ekologicznymi szaleńcami, a jedynie świadomymi konsumentami, którzy podejmując przemyślane decyzje nie tylko dbają o swoje zdrowie, ale także m. in. o środowisko czy gospodarkę. 

Cukier, czyli biała śmierć i jej zdrowsze zamienniki


młoda żonka

Cukier. Jeszcze jakiś czas temu uznawany był niemal za lekarstwo - mówiono, że przeciwdziała próchnicy, dodaje energii i ogólnie bardzo pozytywnie wpływa na zdrowie człowieka. Nie wierzycie, że tak było? To dobrze. To znaczy, że wreszcie coś się zmieniło i być może stopniowo coraz więcej Polaków przekona się, że eliminacja cukru (lub przynajmniej jego ograniczenie) wpłynie na zdrowie bardziej pozytywnie niż wszystkie wymyślne diety, zabiegi czy ćwiczenia. Ale czy potrafilibyśmy jeszcze, w dobie komputerów i dostępności wszelkich pyszności, z niego zrezygnować? Jeśli jesteście zainteresowani, jak radzę sobie w mojej kuchni - zapraszam do lektury.