Wiele rzeczy związanych z posiadaniem dziecka miałam zaplanowane już przed jego urodzeniem. Niektóre z nich teraz wydają mi się śmieszne (no tak, co z tego że zasypia we własnym łóżeczku, skoro później nie mam siły siedzieć na fotelu i go tam odkładać?). Niektóre za to bardzo się sprawdziły i to sprawia, że czuję się dobrze jako matka. Że jakimś cudem udało mi się odkryć, co jest dla mojego maluszka dobre. Taką rzeczą jest na przykład basen - już dawno wiedziałam, że chciałabym z maluchem pójść na zajęcia jak tylko będzie to możliwe. A ponieważ tuż przed ukończeniem przez niego trzeciego miesiąca życia rozpoczynały się u nas takie zajęcia, skorzystaliśmy z okazji. Chcecie wiedzieć więcej?
