Lubimy dobrze zjeść. Nie powinno więc nikogo dziwić, że zloty food trucków, które zdarzają się przypadkiem w moim rodzinnym mieście kiedy je odwiedzamy (a nie robimy tego często) wyjątkowo nas przyciągają. Wolny czas w cieplutką sobotę wykorzystaliśmy więc na smakowity spacer.
Projekt weekend - Street Food w Lublinie
Lubimy dobrze zjeść. Nie powinno więc nikogo dziwić, że zloty food trucków, które zdarzają się przypadkiem w moim rodzinnym mieście kiedy je odwiedzamy (a nie robimy tego często) wyjątkowo nas przyciągają. Wolny czas w cieplutką sobotę wykorzystaliśmy więc na smakowity spacer.
Projekt weekend - rodzinny grill
Jeszcze przed urodzeniem synka mieliśmy bardzo ambitne plan - nie dać się dziecku ograniczyć. Okazało się, że ten plan był jeszcze bardziej ambitny niż się nam pierwotnie okazało - bo jak tu się nie dać ograniczyć? Pierwsze trzy miesiące były naprawdę ciężkie. Kupa, mleko, kupa, mleka, okazjonalnie szczanie po ścianach. Nie żebym narzekała, bo uśmiech malucha rekompensuje wszystko, ale kolorowo nie było. Za to teraz to dopiero zaczyna się zabawa. Zresztą, spójrzcie sami ;)
Pomysły na weekend z najbliższymi :)
No dobra, przyznaję, mam ostatnio różne dziwne nastroje i myśli. Z jednej strony życie układa się jak po maśle, po kilku miesiącach małżeństwa nie mogłabym być szczęśliwsza, rano wstaję z uśmiechem i z uśmiechem kładę się do łóżka. Z drugiej strony coraz bardziej irytuje mnie tymczasowe (na pewno za długie :p) uziemienie w mieście, którego nie lubię. Koszalin, miasto, które wieczorami wygląda na opuszczone, to samo zresztą w niedzielę (zero ludzi na ulicach!). Miasto z jedną w miarę na poziomie kawiarnią, zerową ofertą zajęć dodatkowych, brakiem otwartej od świtu siłowni i ludźmi, którzy żyją zamknięci w swoim świecie spuszczając głowę, gdy ktoś ich mija na ulicy. A w niedzielne popołudnie ich ulubioną rozrywką jest zjedzenie hamburgera w McDonaldzie w centrum handlowym. Skąd ja się tu wzięłam w ogóle, zupełnie obca i nie znająca nikogo (słownie NIKOGO) w tej dziurze? No dobra, może wylałam teraz trochę żali, ale od razu mi lepiej :D A teraz zobaczcie, na jakie pomysły wpadłam, aby tak bardzo nie doskwierała mi nuda i, w gruncie rzeczy, samotność (mimo, że raczej ze mnie typ samotnika).
Subskrybuj:
Posty (Atom)


