Ciąg dalszy wesela, czyli drink bar :)

młoda żonka
Ja ciągle w podróży, ale smutno być nie może, bo w końcu zakupy to to, co kobiety lubią najbardziej :) W każdym razie kontynuuję publikowanie postów o weselu, zwłaszcza, że nie miałam teraz okazji nic upiec. Na zdjęciu widzicie fragment drink baru, jaki mieliśmy na naszym weselu. Postaram się Wam przybliżyć wady i zalety takiego rozwiązania oraz podrzucić kilka pomysłów - mam nadzieję, że się przydadzą.
Przede wszystkim - mając na myśli drink bar nie mówię o wynajęciu barmanów przygotowujących kolorowe drinki i robiących z tego wielkie show. Być może komuś może się takie rozwiązanie podobać, a ja tego nie neguję. Dla mnie natomiast wesele jest dniem pary młodej, nie chciałabym, żeby ktoś odwracał uwagę od mojej sukni czy fryzury :D

Nasz drink bar był po prostu stolikiem z napojami, z którego każdy mógł samodzielnie korzystać. Inspirowaliśmy się amerykańskimi weselami, stąd na przykład pomysł na szklane słoje z kranikami, które prezentowały się niesamowicie (dwa sprzedaliśmy już podczas wesela, jeden zostawiliśmy na pamiątkę). Dodatkowo udało nam się na stole umieścić whisky, kolorowe drinki w butelkach, cydr i puszki red bulla. Wszystko po to, aby każdy był zadowolony. Bo w końcu nie każdy musi lubić pić wódkę.

młoda żonka

Co więc konkretnie znalazło się na naszym stole z napojami?

  • puszki Red Bulla
  • cydr jabłkowy (mniam!)
  • kolorowe drinki Sobieski
  • Johny Walker Red Label
  • sok pomarańczowy
  • soda z ogromną ilością cytrusów
  • woda z ogórkami, limonką i miętą
Co cieszyło się największym powodzeniem?
  • Red Bull - nadeszła taka godzina, że goście poczuli się odrobinę zmęczeni (zresztą nie tylko goście) i puszki zniknęły w mgnieniu oka
  • woda z cytrusami - po oczepinach wszystkie żołądki były już tak wymęczone, że okazała się ona nie lada rarytasem, bo pomagała pozbyć się ciężkości; świetna była też następnego dnia na kaca!
  • cydr i drinki - dla tych, którzy nie lubią mocnych alkoholi było to wybawienie, bo każdy mógł napić się tego, co lubi
młoda żonka

Poza drink barem postawiliśmy na sali również stojak z różnymi winami, bo wiedzieliśmy, że część naszych znajomych to fanatycy tego trunku. Faktycznie, wino również się przydało :)

Zalety ustawienia stołu z napojami poznaliście już z powyższych informacji, jakie zaś były jego wady?
  • ciężko było wyczuć ile jakiego trunku zakupić (chociaż w miarę się to udało)
  • daliśmy gościom możliwość mieszania różnych rodzajów alkoholu, co jak wiadomo nie zawsze kończy się dobrze - ale na szczęście u nas tego problemu nie było
młoda żonka


Więcej wad ciężko jest mi znaleźć, bo naprawdę byliśmy z takiego rozwiązania zadowoleni. Odradzałabym całkowite zastąpienie napojów na stołach drink barem, bo jednak co wygoda to wygoda. Ale jako dodatkowy element jak najbardziej polecam, zwłaszcza że może on być bardzo uroczy i stanowi niewątpliwie świetną i wciąż w Polsce oryginalną dekorację. A pomysłów na jego urządzenie mogą być tysiące! Tak, aby pasował do konkretnego wystroju. U nas był więc rustykalny ;) Bardzo polecam!

P.S. Jeśli Wam się u mnie podoba, zachęcam do polubienia fanpage'a na FB, abyście mogli być na bieżąco z nowościami ;)

9 komentarzy:

  1. świetnie, kolejna propozycja , którą wklejam do mojego weselnego notatnika:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne i pomysłowe, dodatkowo pięknie zaaranzowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, staraliśmy się jak mogliśmy :)

      Usuń
  3. Marzy mi się ten pomysł na moim weselu - alkohole kolorowe już zakupione, chcemy tylko jeszcze dokupić takie kolorowe, gotowe drinki pewnie też stanie na firmie Sobieski. Mogłabyś napisać, gdzie kupiłaś i za ile te słoje z kranikami? Widziałam już ten pomysł w internecie i szalenie mi się on podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoje z kranikami kupiliśmy na allegro. Wpisaliśmy dokładnie "słój z kranikiem", chociaż teraz jak patrzę to nie ma :/ Ale gdzieś am w internecie się przewijały (hurtownie dla winiarzy itp.). Nasze kosztowały po ok. 60 zł za sztukę + przesyłka. Znalazłam taki:
      http://www.scandiloft.pl/sklep/index.php/strona-startowa/sloj-z-kranikiem.html
      i taki:
      http://www.terdens.com.pl/product.php?id_product=305
      Jeden z naszych mamy też na sprzedaż, ale pewnie jeden Cię nie satysfakcjonuje ;)
      Cieszę się, że spodobał się pomysł i pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Jeżeli jesteś zainteresowana sprzedażą to chętnie odkupię go odkupię od Ciebie, ponieważ jest cudny :) "Ukradnę" od Ciebie także pomysł na metalowe wiaderka do napoi - super proste i efektowne :) Narzeczonemu spodobała się za to wizja Red Bulli, nie myślałam o tym, a faktycznie może to być niezły wspomagacz podczas zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz proszę maila na blogmlodejzonki@gmail.com w sprawie zakupu ;)
      A redbulle polecam chyba najbardziej z tego zestawu, naprawdę :D

      Usuń
  5. Świetna sprawa! Ja myślałam o takim stole z winami, jakimś whisky, może jakiejś smakowej wódce dla pań. Ale pomysł drinków z Sobieskiego czy cydru jest genialny! :) Możesz napisać jaką ilość czego kupowaliście na jaką liczbę gości? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie ;) My mieliśmy bardzo małe wesele - 25 osób. Alkoholu było bardzo dużo, ale szczerze nie pamiętam już - mieliśmy i wino, i drinki, i wódkę, i whisky, i cydr, więc generalnie pewnie samych drinków nie było za dużo ;) W sumie piłam je tylko ja i moja przyjaciółka, która nie znosi alkoholu - reszta rodziny i znajomych to "wódkowcy" :D

      Usuń