Klasyczne brownie

młoda żonka

Zapach czekolady roznoszący się po kuchni zawsze czyni cuda. A czy jest coś bardziej czekoladowego od klasycznego, wilgotnego brownie? Powiem Wam szczerze- nie ma. Można je kochać lub nienawidzić, można krytykować zakalcowate wnętrze lub delektować się rozpływającą się w ustach teksturą ciasta… Ale powiem Wam jedno - nie znam osoby, która nie kocha zapachu czekolady wydobywającego się z piekarnika. A ten przepis na brownie jest idealny dla miłośników ciężkich, wilgotnych, czekoladowych ciast.

Bezglutenowe jaglane brownie z masłem orzechowym


młoda żonka

Nie jest tajemnicą, że wszelkie amerykańskie wypieki są u mnie zawsze mile widziane. No cóż, niestety Amerykanie do najszczuplejszych i najzdrowiej się odżywiających nie należą, w domu podejmuję więc dużo starań, aby typowe wypieki odchudzić i dorzucać do nich więcej wartościowych pyszności. To brownie jest typowym tego przykładem. Wilgotne, niziutkie, mocno kakaowe i jak to brownie - niezmiernie sycące. A jednocześnie bez mąki (jakiejkolwiek!), bez cukru i bez czekolady. Na pewno zdrowsza wersja, chociaż dla Męża było zbyt odrobinę kakaowe. Cóż zrobić, on jednak woli naprawdę słodkie słodkości. Dla mnie bardzo dobre, pięknie pachnie, rozpływa się w ustach. Po odrobinie tłustoczwartkowych szaleństw wracamy do zdrowego żywienia, ale taki początek na pewno nie boli ;)