Bezglutenowe jaglane brownie z masłem orzechowym


młoda żonka

Nie jest tajemnicą, że wszelkie amerykańskie wypieki są u mnie zawsze mile widziane. No cóż, niestety Amerykanie do najszczuplejszych i najzdrowiej się odżywiających nie należą, w domu podejmuję więc dużo starań, aby typowe wypieki odchudzić i dorzucać do nich więcej wartościowych pyszności. To brownie jest typowym tego przykładem. Wilgotne, niziutkie, mocno kakaowe i jak to brownie - niezmiernie sycące. A jednocześnie bez mąki (jakiejkolwiek!), bez cukru i bez czekolady. Na pewno zdrowsza wersja, chociaż dla Męża było zbyt odrobinę kakaowe. Cóż zrobić, on jednak woli naprawdę słodkie słodkości. Dla mnie bardzo dobre, pięknie pachnie, rozpływa się w ustach. Po odrobinie tłustoczwartkowych szaleństw wracamy do zdrowego żywienia, ale taki początek na pewno nie boli ;)