Jestem leniem. I przyznaję się do tego bez bicia ;) Nie ma czego ukrywać, bo chociaż jestem umiejącym się zmotywować leniuchem, to ciągle leniuchem. Dlatego czasem po męczącym dniu (albo wcale nie tak męczącym) po prostu nie chce mi się pakować torby i maszerować na siłownię. Oczywiście mogłabym może nastawić się na trening z rana, ale jakoś nigdy tego nie lubiłam. Lubię za to słuchać swojego ciała i nauczyłam się już, jak mądrze ćwiczyć w domu korzystając na przykład z filmików. Oczywiście wymaga to znajomości swojego ciała i nie polecam zupełnie początkującym "sportowcom", ale Ci, którzy uprawiają sporty raz na jakiś czas mogą zaryzykować takie domowe treningi.
