Sycylia z dzieckiem (cz. 1)

młoda żonka

Wydawać by się mogło, że dziecko uwiązuje w domu, a nawet jeśli uda się wyskoczyć gdzieś na wakacje, kończy się na godzinach spędzanych w hotelu, na godzinnych przygotowaniach do wyjścia, długich postojach i w ostateczności - na tym, że rodzice zamiast wypoczęci wracają do domu zmęczeni. A na dodatek nic nie widzieli i nawet nie mają o czym opowiadać. Nic bardziej mylnego - wyprawa z dzieckiem może być równie interesująca, choć na pewno nie taka sama. Nasze tegoroczne, dwutygodniowe wakacje na Sycylii są tego dowodem - 2500 przejechanych kilometrów, wyspa zwiedzona wzdłuż i wszerz (chociaż jest zbyt duża, by wszystko w tak krótkim czasie zobaczyć), wszyscy opaleni i wypoczęci. Chcecie wiedzieć więcej? Oto podsumowanie pierwszych kilku dni naszej wycieczki.